Na wellbeing nie cebulić

W 2026 więcej się ruszać. Nie jeść jajek z chowu klatkowego. Nie przejmować się sprawami, na które nie mam wpływu. I najważniejsze: na wellbeing nie cebulić.
- Rano przed kawą: trening rezyliencji (5 min), callanetics (5 min), joga twarzy (5 min)!
- W drodze do pracy: mindfulness, audiobooki rozwojowe itp.
- W robocie: wychodzić na przerwę lunchową (nie jeść przed kompem)! Mniej majonezu i węgli. (Kurkuma tylko z pieprzem, bo inaczej się nie wchłania)! Nie scrollować ciuchów w przerwie!
- Wychodzić z pracy przed 18:00! Nie dawać się wrobić w nadgodziny!
- Wieczorem: medytacja (minimum 10 min)! Mniej alkoholu (grzybek na kombuczę załatwić)! Mniej seriali! Chipsy tylko z jarmużu!
- Dwa razy w tygodniu: siłka i joga (odnowić karnet)!
- Raz w tygodniu: krąg kobiet / ceremonia kakao / inne karmiące wydarzenie. Unikać toksyków!
- Jeszcze zimą: morsowanie, ćwiczenia oddechowe!
- Już wiosną: znaleźć weekend na retreat i zresetować system.
PILNE!
- Ściągnąć appkę do cyfrowego detoksu i do sensu życia (premium)!
- Sprzątnąć chatę wg zasad Marie Kondo; więcej hygge!
- Przestrzegać dedlajnów!
- Umówić się do gościa od biohackingu i przestać się starzeć!
- Być sobą!
Kaja Kiełpińska