Zaloguj się
Menu
  • Historia
  • Zespół
  • Felietony
  • Słownik
  • NAWA
  • Konkursy
  • Jak działamy
  • Kontakt
  1. Strona główna
  2. Felietony
  3. Niski poziom baterii
27 lipca 2023

Niski poziom baterii

Hempelmann, „Lekarze przy użyciu specjalistycznej aparatury medycznej badają stan zdrowia pielęgniarki w szpitalu w Krakowie”, Narodowe Archiwum Cyfrowe

Witam, witam, zapraszam, tu może pani spokojnie rozstawić te wszystkie sprzęty, przepraszam, już zabieram kabelki. Kiedyś te kabelki mnie zabiją, hehe, Mówię jak moja żona! Znaczy się hologram żony. Po co mieć żonę, jak można mieć hologram. Jak to mówią: hologram nie pyta, hologram rozumie. Napije się pani czegoś? Kawy nie mamy, przecież to narkotyk, co pani. Może herbatkę zieloną? No to drink proteinowy może? A jak? Działamy w zgodzie z wartościami naszej organizacji, byle czego bym nie proponował. A pewnie, że dobry. To znaczy bez smaku, ale dla zdrowia dobry. Odpowiedni dla osób na keto – tu jest znaczek, o. To proszę powiedzieć, jak już pani zacznie nagrywać. Tak? Już mogę?

Zainteresowanie projektem przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Liczyliśmy na to, że zgłosi się do nas sto, może dwieście, no góra trzysta osób, też dlatego, że kampania informacyjna była dość skromna, głównie w social mediach. Zależało nam na ludziach do trzydziestego roku życia, dlatego ogłaszaliśmy się tylko na Instagramie i Tiktoku, targetowaliśmy ludzi zainteresowanych biohackingiem i transhumanizmem. I to był strzał w dziesiątkę, okazało się.

Za szybko? Dobrze, spróbuję wolniej, przepraszam, to stres, właśnie widziałem na monitorze, jak mi serce bije. Dobrze, no więc tak: proszę sobie wyobrazić nasze zdziwienie, gdy już pierwszego dnia spłynęły do nas ponad dwa tysiące zgłoszeń, aż nam się serwer wykrzaczył, przepraszam za wyrażenie. Postanowiliśmy zamknąć zapisy tego pierwszego dnia i zaprosić wybrane osoby na spotkanie.

Sito było dość gęste, że tak powiem, odrzuciliśmy wszystkich z otyłością, wie pani, ciałopozytywność – nie ten adres, hehe. Warunkiem koniecznym była zdrowa dieta, regularne uczęszczanie na siłkę poświadczone karnetem, cardio co najmniej pięć razy w tygodniu, no i absolutnie żadnych używek. I, co chyba najważniejsze, otwarty umysł i gotowość do zmiany. No bo gdzie się wszystko zaczyna? W głowie się zaczyna, proszę pani, w głowie. O ile w zgłoszeniach jeszcze ktoś mógł podkolorować rzeczywistość, o tyle w rozmowach to później wszystko wychodziło. Kłamstwa, przyspieszone bicie serca – przecież to wszystko nam tu na wykresach widać. Ostatecznie wybraliśmy dziesięcioro najlepiej pasujących kandydatów, no i od tygodnia pół Polski śledzi ich parametry! Jesteśmy w prime time w telewizji, a obecnie biją się o nas wszystkie serwisy streamingowe. Gesslerowa nawet dziś dzwoniła, żeby nowy program, że ona im gotuje, a tu im poziom białka i serotoniny skacze, ale to nieważne, to potem.

Celem projektu BetterLivex® jest optymalizacja procesów życiowych uczestników programu, co ma ich doprowadzić do długowieczności oraz, jak to się w krajach anglojęzycznych mówi, successful ageing, nie wiem, czy pani słyszała, „pomyślne starzenie się”. Ale oczywiście nie tylko o ciało tu chodzi. Osoby aktywne fizycznie, dbające o właściwą suplementację, unikające niebieskiego światła i śpiące w odpowiednich interwałach, mają wyższe poczucie satysfakcji życiowej, smucą się ok. 23% mniej od przeciętnej i są bardziej produktywne. Mamy na to badania.

O, tu mam taki zegarek. Ups! Właśnie mi powiedział, że za mało się dziś uśmiechałem, no szewc bez butów chodzi, pani wybaczy, pośmieję się trochę. Jak spadają mi wskaźniki, to aplikacja wyświetla mi memy z kotkami, haha, kotek się przewrócił, gapciuś taki gruby.

To właśnie self-tracking pozwala nam na ciągłą kontrolę naszego ciała i umysłu. Gdy tylko coś odstaje od normy, dostaję alert i robię coś, by tę szkodliwą tendencję odwrócić. Widzowie wczoraj śmiali się z naszego uczestnika, który za długo siedział w poczekalni u lekarza i aplikacja dosłownie zmusiła go do wykonaniu paru pompek i przysiadów. Bo o to właśnie chodzi, nie ma miejsca na wieczne „nie dziś”. Żyje się tu i teraz, stąd też nasz moduł treningu mindfulness.

Bo życie ma się jedno, proszę pani, więc trzeba je brać w swoje ręce, pełnymi garściami brać, i wyciskać jak cytrynkę albo jak byka za rogi wyciskać, proszę pani! I cieszyć się nim! O, przepraszam, ciśnienie mi skoczyło.

Kaja Kiełpińska

Copyright © 2021 Uniwersytet Warszawski